Grzyby-Start
Pierwszy niepróbny news z ponidziańskiego grzyborania
Napisał Dorota   
niedziela, 11 luty 2007

Fotogaleria - Zibi
Fotogaleria - Dorota

Nie zważając na powrót zimy oraz niewielkie trudności z otworzeniem przymarzniętych drzwi Czarnej Błyskawicy, wypaliłam wczesnym rankiem do Zibiego.

Zostałam nakarmiona przepysznymi panierowanymi boczniakami, które Zibi piekł wczoraj specjalnie dla mnie i większość z nich uległa w czasie przyrządzania dematerializacji w wyjaśnionych do końca okolicznościach.Zaraz po śniadaniu „daliśmy w długą” do lasu. Kiedy zobaczyłam pierwsze uszaki, rosnące na znacznej wysokości, zasugerowałam, żeby je zostawić. Wtedy Zibi oświadczył, że to już koniec naszej przyjaźni, skoro chcę skazać znalezione grzybki na zmarnowanie. I poszedł do samochodu po podstawowe wyposażenie zimowego grzybiarza – siekierę. Przy jej pomocy padały kolejno uschnięte krzaki bzu, z których (również przy pomocy siekiery) zebraliśmy pół koszyka mrożonych uszaczków. Zibi nie odpuścił też pięknym wynalazkom, które od dzisiaj będą zdobiły jego biurko. Podczas przechodzenia z jednego do drugiego miejsca pozysku, Zibi przypomniał sobie, że kiedyś był Indianinem i urządził mistrzowski pokaz rzucania tomahawkiem.

 

Kolejnym etapem dzisiejszego grzybobrania było oglądanie Pomnika Przyrody – ogromnej sosny rosnącej na miejscu, z którego wybierano piasek. Teraz drzewo ma korzenie na wierzchu i rośnie nadal. Stwierdziliśmy, że najwyższa pora zapełnić pozostałe koszyki i podjechaliśmy na prywatne uprawy boczniakowe, gdzie po raz kolejny siekiera okazała się niezastąpionym narzędziem do zbierania grzybów. Wypełnionym grzybami Zibiowozem podjechaliśmy do jeszcze jednego lasu, aby w czasie „bezpozyskowego” spaceru odpocząć po trudach rąbania boczniaków-zmarzlaków. Kropka już się nieco niecierpliwiła (wszak już pora obiadowa nastała), więc wróciliśmy do domu. Zibi znowu popisał się sztuką kulinarną i poczęstował mnie aż dwoma rodzajami przesmacznych sosików grzybowych.

Z dzisiejszego wypadu na Ponidzie przywiozę do Krakowa dwa pazerniacze kosze wypakowane boczniakami, ale nie to jest najważniejsze… Chwil spędzonych w towarzystwie Zibiego i Kropki nie przewyższą nawet tony najpiękniejszych grzybów.

Zibi! Dziękuję za gościnę i wspaniałe zimowe grzybobranie!

komentarze

22 Listopada 2017
Środa
Imieniny obchodzą:
Cecylia, Marek,
Maur, Wszemiła
Do końca roku zostało 40 dni.
Grzybland Na Facebooku
Konkursy
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie
Kiedy na grzyby

showMoon()
Gościmy
Aktualnie jest 570 gości online