Grzyby-Start
Światła, cienie i plamy zieleni
Nadesłał Paweł Nowak   
sobota, 21 kwiecień 2007

   GALERIA - AMIŚ

    Dzień zapowiadał się dość pracowicie. Jednak nie narzekałem. Praca miała być "pod Krakowem", na zewnątrz, łatwa i przyjemna. Taka też i była. Złożyłem narzędzia i już miałem wsiadać do automobila, gdy zobaczyłem mostek. Mostek, a za nim DAL. Ciekawość okazała się silniejsza od głodu i chęci powrotu do domu. Wziąłem aparat i w drogę!

     Pognałem zatem przez łąkę pełną wszelakiego kwiecia wzdłuż strumyczka ku majaczącemu w oddali lasowi. Z otaczających mnie, ale odległych domów dochodziły odgłosy gospodarskiej krzątaniny. Hałasowały piły, szczekały psy. Dźwięki na tyle dalekie, że aż stawały się przyjazne, jakby chciały powiedzieć: nie jesteś sam. Chłodny wietrzyk nie dawał zapomnieć o tym, że dzień do letnich nie należy, jednak słońce starannie spełniało wiosenną powinność. Chwila spaceru i byłem na leśnej drodze.

     Tu panowała cisza. Ludzkie odgłosy pozostały daleko. Z dźwięków towarzyszył mi tylko delikatny świergot ptaków. Odpoczywał słuch. Wzrok za to zaatakowały zewsząd plamy słonecznego światła, przeciskającego się pod młodziutkim jeszcze i delikatnym baldachimem liści. Nie zdążyłem jeszcze oswoić się z tym pięknem, a już przemierzałem fragment lasu świerkowego. Tu zieleń liści ustąpiła, dając pierwszeństwo soczystej trawie.

      Z czasem wzrok przywykł do ogółu.  Zacząłem otaczającą mnie grę zieleni, cieni i świateł postrzegać w coraz mniejszej skali, analizując poszczególne plamy światła, gałęzi czy poszczególnych listków. Poczułem jak słoneczny nastrój mnie przenika  a "pysk" zaczął mimo woli układać się do uśmiechu. Po prostu chyba do wnętrza mojego "ja" dostała się solidna porcja leśnej wiosny. Dobrze jest, pomyślałem, tak sobie luzem (..) po lesie i to w czasie, gdy inni ciężko pracują.

    Wróciłem do miasta, ale słoneczny nastrój mi został. Jest tak silny, że musiałem się z Wami nim podzielić. Dla porządku dodam tylko, że wyruszyłem z Głogoczowa a las, który dał mi tyle radości jest lasem Bronaczowa. Na koniec przyznam się Wam, że wzrok mój szybował ku górze, ku liściom i "wierzchołkom drzew strzelistych" zacne królestwo grzybów dla innych zostawiając.

Komentarze  

 

29 Maja 2017
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Bogusława,
Maksymilian, Maria
Magdalena, Teodor,
Teodozja
Do końca roku zostało 217 dni.
Grzybland Na Facebooku
Konkursy
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie
Kiedy na grzyby

showMoon()
Gościmy
Aktualnie jest 1002 gości online